Dolomity – to takie magiczne miejsce, w którym każdy znajduje dla siebie przyjemność. Jedni w wędrówkach, inni w wspinaczce, a jeszcze inni w lataniu. Okolice Canazei są dla mnie szczególnym miejscem. Po raz pierwszy udało mi się wylądować na Marmoladzie w 2001 roku. Wówczas byłem kompletnie zielonym pilotem, drugi rok latania, ale szkolony przez Kaktusa […]
Archiwum autora: Paweł Faron
6 listopada 2012 r. Red Bull ogłosił listę 31 zawodników z 21 państw, którzy wezmą udział w najtrudniejszym na świecie wyścigu – Red Bull X-Alps, który rozpocznie się 7 lipca 2013 r. Trasa przez Alpy z Salzburga do Monaco będzie miała długość prawie 900 km i będzie można ją pokonać jedynie pieszo lub na paralotni. […]
Postanowiłem opisać kilka miejsc do latania – głównie chodzi mi o to, aby piloci lecący pierwszy raz w nowe miejsce mogli, dzięki moim spostrzeżeniom ułatwić sobie sprawę. Zacznę od chyba najbardziej kultowego miejsca dla przelotowców, jakim jest Dolina Rodanu z miejscówką Fiesch. Na start wyjeżdżamy kolejką linową z centrum Fieschu. Wysiadamy na stacji pierwszego odcinka […]
Czwartek, 03/03/2011 Witam Wszystkich. Treningowy okres. Przygotowania do Red Bull X-Alps rozpocząłem we wrześniu. Zima tego roku nie dopisała, więc nie zrealizowałem w pełni planu skiturowego, ale za to wiele chodziłem z glajtem i dzięki temu wykonałem wiele ciekawych zlotów z rożnych miejsc. Między innymi przetestowałem startowisko w kierunku południowym na Skrzycznem. To miejsce jest obecnie częstym miejscem startu na Skrzycznem. Zapraszam wszystkich do zaglądania na mój profil. Niedziela, 20/03/2011 Kilka fotek z treningów Środa, 18/05/2011 Przedstawiam, krótki filmik z mojego lotu rekonesansowego. […]
Po przyjeździe z Polish Open w Bułgarii myślałem, że to koniec sezonu, ale po ciężkich rozmowach z Żoną udało mi się załatwić jeszcze 3 dni na latanie. 16 sierpnia dzwoni do mnie Robert, zaraz po nim Heniu, Chłopaki mówią że ma się robić warun w dolinie Fieschu. Nie musieli mnie długo namawiać, tym bardziej że Muzyk tydzień […]
Do Abtenau dotarłem wraz z Karoliną, Bartkiem i Klaudią zaraz po zakończeniu Mistrzostw Czech. Nie pisałem o nich, ponieważ nie miałem dojścia do internetu. Znaleźliśmy mieszkanko, dołączył do nas luzak z Portugalii Claudio. W niedzielę rano do kościółka, a potem na start. Wywieźli nas na górkę o przewyższeniu 800 m w pobliżu Dachstein – dzień treningowy. […]







