Fala Skalka

Dzisiaj kolejna próba wejścia na falę na paralotni, tym razem udana. Do 900 m trochę bujało i nierówno nosiło nad środkiem doliny, potem już w miejscu równo 1-1,5 m do góry. Na wysokości ok. 1300 m zaczęło mnie cofać, więc wbiłem całego speeda i powolutku 5 km/h ruszyłem do przodu, 0,3 w dół. Zimno pierońsko.

Mistrzostwa Polski na „chłodno”

Paralotniowe Mistrzostwa Polski 2017 - zwycięzcy

Spojrzałem w górę, gdyż zdawało mi się, że coś mnie znosi w lewo – pomyślałem mała klapka, a tam ktoś pakuje mi się w glajta od góry. Zdążyłem tylko wypowiedzieć pierwsze słowo, jakie nasuwa się w trudnej sytuacji. Dostrzegłem Jacka Montanę (kolegę teamowego), który zaplątał się w liny mojego glajta. Nogi miał wysoko na czaszy, […]