🪂🇸🇮
Wróciliśmy właśnie z kolejnego świetnego wyjazdu paralotniowego. Plan był prosty – drugi etap szkolenia i loty termiczne. Po dokładnej analizie prognoz tym razem wybór padł na Słowenię. I był to strzał w dziesiątkę! ☀️
Przez 6 dni mieliśmy warunki pozwalające na codzienne latanie. Niektórzy uczestnicy spędzili w powietrzu ponad 20 godzin, zdobywając ogrom doświadczenia w bardzo różnych warunkach.
Podczas wyjazdu odwiedziliśmy kilka miejscówek w różnych częściach Słowenii – okolice Celje, Kranj, Novej Goricy oraz Ajdovščiny. Uważam, że dla kursanta niezwykle ważne jest poznawanie różnych startowisk. Każde z nich ma swoją specyfikę i każde uczy czegoś nowego.
🏔️ Jedne startowiska były strome, inne znacznie łagodniejsze.
🌬️ Trafiliśmy zarówno na mocniejszy wiatr, słabe warunki, jak i całkowicie bezwietrzne momenty.
🪂 Dzięki temu kursanci mogli ćwiczyć starty w bardzo różnych sytuacjach i zdobywać doświadczenie, którego nie da się zastąpić teorią.
Dodatkowo mieliśmy okazję przetestować nowe skrzydło Triple Seven Queen 3. Muszę przyznać, że okazało się wyjątkowo przyjaznym skrzydłem kategorii C. To klasyczna konstrukcja trzyrzędowa, co w dzisiejszych czasach staje się coraz rzadsze.
Gdy wielu producentów na siłę próbuje wciskać skrzydła dwurzędowe do kategorii C, Queen 3 pozostaje wierna sprawdzonym rozwiązaniom. Oferuje bardzo dobre osiągi przy zachowaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa i komfortu pilotażu.
Moim zdaniem jest to obecnie jedna z najciekawszych propozycji dla pilotów szukających pierwszego skrzydła klasy C. Triple Seven stworzył naprawdę udany pomost pomiędzy górnym B a bardziej wymagającymi konstrukcjami dwurzędowymi.
Wieczorami drugoetapowcy mogli dodatkowo polatać kilka godzin w spokojnym termiczno-żaglowym powietrzu. To właśnie takie warunki pozwalają spokojnie budować doświadczenie i pewność siebie.
Chciałbym, aby każdy kurs wyglądał właśnie w ten sposób. Niestety często trafiają do mnie piloci po ukończonym drugim etapie, których umiejętności odpowiadają poziomowi pierwszego etapu szkolenia. Często mają również problemy z poprawnym startem klasycznym ze słabiej nachylonych górskich startowisk.
Dlatego tak ważne jest zdobywanie doświadczenia w różnych warunkach i na różnych miejscówkach.
Jestem bardzo zadowolony z postępów całej grupy. Kursanci świetnie poradzili sobie zarówno podczas startów, jak i w powietrzu. To były intensywne dni pełne nauki, ale właśnie takie kursy lubię najbardziej.
Kończąc taki wyjazd mam poczucie, że uczestnicy poradzą sobie dobrze podczas kolejnych samodzielnych lotów i będą rozwijać się w bezpieczny sposób.
Chcesz rozpocząć swoją przygodę z lataniem? Sprawdź nasze
szkolenie paralotniowe I etapu
oraz
wyjazdy paralotniowe FlyLite.
A teraz kilka zdjęć z wyjazdu!


